„Żadnych kwiatów — prosimy o datki na inwalidów!”

Gdyby Emil Przedrzymirski de Krukowicz zgromadził zaledwie ułamek swoich życiowych osiągnięć, i tak stanowiłoby to już imponujący dorobek. Jednakże, podobnie jak wiele wybitnych postaci jego pokolenia, Przedrzymirski stworzył dziedzictwo wielkości, któremu niewielu mogło dorównać.

Wczesne lata i służba wojskowa

Przedrzymirski urodził się 25 stycznia 1886 roku w Niemirowie, na terenie dzisiejszej Ukrainy, będącym wówczas częścią zaboru austriackiego. Pod koniec wieku nastoletniego wstąpił do akademii wojskowej, a w 1906 roku uzyskał stopień podporucznika. Przebieg jego służby wyznaczały doniosłe wydarzenia i zmieniające się granice; podczas I wojny światowej służył w armii austro-węgierskiej, a po odrodzeniu państwa polskiego w listopadzie 1918 roku wstąpił do Wojska Polskiego.

Gdy w 1920 roku wojna polsko-bolszewicka wkroczyła w decydującą fazę, Przedrzymirski objął dowództwo 16 Pułku Artylerii Polowej, pełniąc funkcję dowódcy południowego odcinka obrony Grudziądza, kluczowego punktu strategicznego. Za przywództwo i męstwo wykazane w bitwie pod Horodcem na Polesiu został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym za odwagę w obliczu wroga.

II wojna światowa i życie powojenne

W chwili wybuchu II wojny światowej Przedrzymirski posiadał stopień generała brygady i dowodził Armią „Modlin”, jedną z pierwszych formacji, które stawiły realny opór nacierającej armii niemieckiej we wrześniu 1939 roku. Żołnierze Przedrzymirskiego walczyli mężnie przez cały wrzesień, stawiając ostateczny opór w bitwie pod Tomaszowem Lubelskim (21–26 września 1939). Wynegocjował warunki kapitulacji, w wyniku której został internowany w niemieckim obozie jenieckim na resztę wojny, odzyskując wolność dopiero, gdy obóz został wyzwolony przez Amerykanów w kwietniu 1945 roku.

W pierwszych latach powojennych Przedrzymirski wyjechał do Paryża i Nicei, gdzie reprezentował innych wyzwolonych polskich generałów. W 1947 roku połączył się z rodziną w Wielkiej Brytanii. W 1949 roku wraz z żoną Reginą przeprowadzili się do Montrealu, aby dołączyć do córki Małgorzaty, po czym w 1950 roku na stałe osiedli w Toronto.

Ukochany lider Polonii, cichy bohater społeczny

Mimo że jego status cywilny oficjalnie figurował jako emeryt, generał Przedrzymirski prowadził niezwykle aktywne i produktywne życie w społeczności torontońskiej Polonii, szybko stając się liderem w lokalnych organizacjach kombatanckich i społecznych. Sumiennie pełnił funkcję wiceprezesa Zarządu Głównego SPK, głęboko angażował się w działalność Związku Narodowego Polskiego (ZNP) oraz przewodniczył Komitetowi Inwalidów, zbierając fundusze dla niepełnosprawnych weteranów w Kanadzie i za granicą. Aktywnie udzielał się również w Kole Przyjaciół Harcerstwa, pamiętając o szczególnej więzi, jaka od dawna łączyła Wojsko Polskie z ruchem harcerskim.

Pomimo swoich znakomitych osiągnięć wojskowych, generał nie domagał się szczególnych względów, jakich zazwyczaj oczekiwano wobec oficera jego rangi. Zamiast tego zyskał wśród Polonii serdeczny przydomek „Dziadzia” – tytuł pełen czułości, na który zapracował swoją silną prawością, przystępnością i duchem koleżeństwa, zdobywając szacunek Polaków z najróżniejszych środowisk i warstw społecznych.

Zaangażowanie Przedrzymirskiego w pomoc swoim rodakom na uchodźstwie wykraczało daleko poza obowiązki ceremonialne czy zebrania kół. Został współwłaścicielem Euro-Trade, lokalnej polskiej firmy wysyłającej paczki, która stała się narzędziem anonimowej dobroczynności, biorąc na siebie koszty wysyłki setek darmowych paczek z pomocą dla niepełnosprawnych polskich weteranów, którzy wciąż zmagali się z trudnościami w Europie Zachodniej.

Generał Przedrzymirski zmarł nagle na atak serca 29 maja 1957 roku w Toronto. Został pochowany na tamtejszym cmentarzu Holy Cross.

W artykule pożegnalnym opublikowanym na łamach gazety „Głos Polski” w czerwcu 1957 roku, jego przyjaciel i towarzysz broni Stanisław Zybała przywołał testament zmarłego:

„— Żadnych kwiatów, proszę pana, w ich miejsce proszę złożyć datek dla naszych inwalidów — oświadczono mi w ub. czwartek, 29 maja, gdy przygnębiony smutną wiadomością o nagłym zgonie gen. Emila Przedzrymirskiego pośpieszyłem złożyć rodzinie wyrazy współczucia.

DLA INWALIDÓW! Rodzina zmarłego zna dobrze sercem pisany testament Generała, jednej z najpiękniejszych postaci naszego polonijnego życia w Kanadzie. Znał go każdy Polak, zaangażowany w polskim życiu społecznym w Kanadzie, a zwłaszcza w Toronto. Znał go i szanował, a jeśli znał go bliżej, to i kochał. Bo trudno nie było pokochać tego kryształowej uczciwości, niepokalanego charakteru człowieka, kulturalnego, uczynnego, zawsze uśmiechniętego starszego pana”.


Bibliografia:

Zybała, Stanisław. “Nad mogiłą Żołnierza, Społecznika i Jałmużnika.” Głos Polski, June 6, 1957.
“Emil Krukowicz-Przedrzymirski,” Wikipedia, wolna encyklopedia, last modified 2025-04-28, https://pl.wikipedia.org/wiki/Emil_Krukowicz-Przedrzymirski.
Różne materiały publiczne oraz zdjęcia pochodzące z Centralnego Archiwum Wojskowego i Narodowego Archiwum Cyfrowego.